deviant art

Deviant Login Shop  Join deviantART for FREE Take the Tour
[x]
Download File
HTML, 4.8 KB
more ▶

More from ~JaBoJa

Featured in Groups:

Details

May 10, 2011
4.8 KB
Link
Thumb

Statistics

Comments: 14
Favourites: 5 [who?]

Views: 118 (0 today)
Downloads: 3 (0 today)
[x]
Dramatis personae:                  Dramatis feles:
On                                  Czarny kot
Ona                                 Biały kot

                                  * * *


Pokój Jego.
                                    ON:
                                    Zadzwonić? A jeśli nie odbierze? Nie…
Szamotanie się.
                                    A jeśli…
Pikanie komórki.
                                    Nie…
Komórka uderza rzucona.
                                    To bez sensu. Na pewno mnie nie chce.
                                    Może ma już kogoś?

Pokój Jej.
Pikanie komórki.
                                    ONA /szeptem/:
                                    SMS… Odebrane…

                                    ONA /ze smutkiem/:
                                    Nic…

                                    ONA:
                                    Może zadzwoni?
Pauza.
                                    Nie… Czemu by miał.
                                    To tylko ja głupia bez sensu na coś czekam.

Pokój Jego.
                                    ON:
                                    A gdyby tak zadzwoniła…
Wzdycha.
                                    Chciałbym, ale sam w to przecież nie wierzę…

Pokój Jej.
                                    ONA:
                                    A może by tak…
Pikanie.
                                    Nie. To on powinien.

Pokój Jego.
                                    ON:
                                    Nie wytrzymam. Dzwonię!
Piknięcie i impulsy.
                                    Nie… Tylko się ośmieszę… już nigdy się do mnie nie odezwie…

Pokój Jej.
                                    ONA /szeptem, bawiąc się komórką/:
                                    Zadzwoń… zadzwoń… zadzwoń…

Pokój Jego.
                                    ON:
                                    Ehh… Na pewno ma już kogoś. Wyjdę na idiotę.
Upadający telefon. Ton.
                                    ON:
                                    Nie, nie…
Poddenerwowany.
                                    Rozłącz! Rozłącz! Gdzie jest „Rozłącz"?
Ton ustaje (odebrane).
Szmer podnoszonej komórki.
                                    ONA /głos w słuchawce/:
                                    Kocham Cię!

Przerywnik.


Pokój Jego.
ON głaszcze czarnego kota.
                                    ON:
                                    Kocie, kocie, powiedz przecie, gdzie ja się podzieję w świecie?

                                    CZARNY KOT:
                                    Miau

Pokój Jej.
ONA głaszcze białego kota.
                                    ONA:
                                    Kotku mój biały, ja chcę do niego… Nie wiesz dlaczego?

                                    BIAŁY KOT:
                                    Miau

Pokój Jego.
ON siedzi i patrzy się tępo
przed siebie. Obok CZARNY KOT
bawi się komórką niby myszą.
                                    ON:
                                    Gdyby tylko rzeczywistość wykonała jakiś gest…

Pokój Jej.
ONA z BIAŁYM KOTEM.
BIAŁY KOT się jej wyrywa i ucieka.
                                    ONA:
                                    Kicia!

Niedookreślone puste pomieszczenie.
Z lewej strony do kadru wchodzi
BIAŁY KOT, z prawej — CZARNY KOT.
Podchodzą do siebie i dotykają
się noskami.
                                    ON:
                                    Czarny kocie mój!
ON wiedzie wzrokiem po podłodze,
aż do drzwi. W drzwiach stoi ONA.

Epilog. Ulica.
ON i ONA idą z kotami ulicą.
Add a Comment:
 
love 1 1 joy 0 0 wow 0 0 mad 0 0 sad 0 0 fear 0 0 neutral 0 0
:iconolulkaa:
~Olulkaa Jun 2, 2012  Hobbyist Photographer
życiowe.. oj BARDZO życiowe..
Reply
:iconjaboja:
~JaBoJa Jun 2, 2012   General Artist
:)
Reply
:icondeszcz-o-5-nad-ranem:
Mam tak. Jak dotąd bez jakiegokolwiek zakończenia. Ale dobrze pokazujesz, że należy się zaangażować (zaryzykować), bo bez tego sami się niszczymy, a nic nie zmieniamy.
Reply
:iconecaterina13:
och bożee ... jakby pieknie było .... gdyby ONI zawsze w końcu wychodzili z tymi kotami ...

super kawałek dramatu ...
Reply
:iconametyst21:
Boże, jakie cudowne... wspaniałe... :bow:
Reply
:iconxsyriuszx:
~xSyriusZx May 10, 2011  Hobbyist Writer
Nowego "Dramaturga" mamy :D Mam nadzieję, że nie zamęczy Pan swoimi pracami w szkole moich dzieci :3
Reply
:iconjaboja:
~JaBoJa May 10, 2011   General Artist
Jak będą grzeczne, to postaram się nie zamęczyć. No ale jak nie, to nowe „Wesele” im napiszę, ale siedem razy dłuższe i z siedem razy bardziej ukrytymi elementami symbolicznymi do uwzględniania przy analizie utworu, niż w oryginale.
Reply
:iconxsyriuszx:
~xSyriusZx May 11, 2011  Hobbyist Writer
Będą, moje będą :P
Reply
:iconyanabell-maszgiach:
Awww!
Jakie urocze!
I bardzo ciekawie napisane, muszę powiedzieć.
Reply
:iconjaboja:
~JaBoJa May 10, 2011   General Artist
Bałem się że trochę zbyt naiwne i podpadające lekko pod „emo”.
Jakieś takie dziwne zjawisko, że zwykle sam oceniam swoje dokonania dużo gorzej niż ludzie wokół.
Reply
Add a Comment: