Bo jakoś za ładnie wyszło jak na zwykłe plakatówki Mam tu na myśli szeroką gamę odcieni (przy plakatówkach ciężko jest osiągnąć dokładnie to, co się chce nawet w przypadku rzetelnego mieszania kolorów) . Poza tym zadziwia chropowatość obrazka i sposób nałożenia farby.
Ale to są takie plakatówki w tubkach firmy Astra, kupowane na sztuki, a nie takie tanie badziewia dla dzieci. Tymi drugimi rzeczywiście nie dałoby rady nic sensownego zrobić, natomiast te Astry mają dość ładne kolory. Poza tym mam jeszcze (i czasem mieszam) tempery i akwarele,