ćmy też; żebyś to widziała ile to różnych rzeczy wlatuje mi do pokoju przez okno, jak otworzę… (ale za to jak się otworzy lufcik w akwarium i okno to rybki same się karmią)
Zdarza się. Chociaż nie zawsze wiedzą jak ją nazwać — te które ja mam to są Traszki Waltla zwane tudzież Żebrowcami Waltla, po łacinie Pleurodeles Waltl. Ale kiedyś widziałem je opisane jako „Salamandra czarna” (oczywiście salamander czarnych kupić nie można, bo są pod ochroną). No ale cóż, nie wiedzieli jak się one nazywają (ja zresztą wtedy też jeszcze nie).
Myślę, że jednak rybki są wdzięczniejszym zwierzątkiem do trzymania w akwarium. Przynajmniej pływają w te i wew te, a nie tylko unoszą się bezwładnie w toni, jak traszki.
fajny wiersz, ciekawa jestem, jak wiele istnieje interpretacji...
(ale za to jak się otworzy lufcik w akwarium i okno to rybki same się karmią)
po łacinie Pleurodeles Waltl. Ale kiedyś widziałem je opisane jako „Salamandra czarna” (oczywiście salamander czarnych kupić nie można, bo są pod ochroną). No ale cóż, nie wiedzieli jak się one nazywają (ja zresztą wtedy też jeszcze nie).
Przynajmniej pływają w te i wew te, a nie tylko unoszą się bezwładnie w toni, jak traszki.