Smak nocy nie jest snem,
złoty blask furkoce,
rozświetla złotem noce,
roztacza złoty sen.
Blask brzasku środkiem nocy
wstępuje w Twoje oczy,
rozświetla sny tej nocy,
choć sam już nie jest snem.
Nić nocy plączą oczy,
śniąc senny sen — nie sen,
i we śnie, we śnie tem
splatają nić w smak nocy.
I w hebanowe oczy
wśniwają się wśród nocy
karmazynowe sny.
✲ ✲ ✲
Ah! Przyśnij, przyśnij mi się,
wśród ciepłej, letniej nocy,
i Twoje, Twoje oczy,
jak ciepłe, letnie sny!
Smak nocy widzą oczy,
blask oczu w śnie furkoce,
śnią mi się złote noce
i hebanowe sny…
A na poważnie to wpadł mi w ucho. Za to kocham polski język, bo brzmi jak szeptanie do uszka przed... snem. I to również wykorzystałaś